- The Sims
- Lista artykułów
- The SIMS 3 - recenzja
2009-08-26 10:02:57
The SIMS 3 - recenzja
Autor: The Sims
- Pierwsze wrażenie - 8/10
Muszę niestety stwierdzić, że pierwsze wrażenie po uruchomieniu gry nie było pozytywne. Grafika, tak inna od tej w The Sims 2 na początku bardzo przeszkadzała. Szczególnie, jeśli chodzi o postaci naszych simów. Skomplikowany (na początku :D) interfejs także nie zachęcał. Gra nadrabia tutaj swoim Sims3Launcherem, czyli programem startowym The Sims 3. Na pierwszy plan poszły "Nowości" i "Polecane". Wszystko oczywiście w oparciu o oficjalną stronę gry. Dla tych, którzy nie mają połączenia z Internetem wyświetli się po prostu odpowiedni komunikat ;). Możemy stąd także np. wysłać naszych simów, oczywiście na oficjalną. Fajne jest również intro, którym wita nas gra.
- Tryb tworzenia rodziny - 10/10
Rozpocznę właściwą recenzję od pierwszego miejsca, które zapewne odwiedzimy. Tutaj mogę powiedzieć po prostu, że tryb tworzenia rodziny to najlepsza część gry, hit, fenomen... Multum opcji (nawet w porównaniu z nie tak starą "dwójką") no i dość ciekawe rozmieszczenie interfejsu. Nasz sim może być teraz czerwony, zielony, blady, "opalony"... Może być gruby, chudy, umięśniony, a to wszystko regulujemy specjalnymi suwakami. Modyfikacja włosów sima również zrobiła ogromny krok w przód. Teraz nie tylko wybieramy jeden z dostępnych kolorów włosów, ale wybieramy kolor z nieograniczonej palety kolorów, robimy pasemka, malujemy odrosty i końcówki włosów. Po prostu fenomenalne :). Modyfikacja twarzy jest bardzo zbliżona do TS2, choć i tu zaszły drobne zmiany. Kolejnym ważnym elementem tego etapu jest ubiór naszego sima. Teraz wybieramy tak naprawdę tylko krój, a każdy element bluzki/sukienki/spodni etc. kolorujemy podobnie jak włosy - z szerokiej palety kolorów, ale także przeróżnych tekstur. Do każdego stroju wybieramy też buty i dodatki (okulary, biżuterię...). Ostatnim krokiem jest wybranie pięciu cech naszego sima i wybranie mu celu życiowego (który generuje się po wybraniu tych cech, i który jest z nimi powiązany). W zależności od tego, jakie cechy wybierzemy naszemu simowi, odblokujemy specjalne opcje i interakcje w życiu podopiecznego. I tak na przykład simka z cechą "Dobra" będzie mogła przeznaczyć sumę pieniężną dla potrzebujących, a "Sportowiec" przebiec pół miasta truchtem.
- Tryb budowania - 9/10
Tak właściwie to nie dostrzegłem żadnych znaczących nowości w stosunku do drugiej części gry. Oczywiście poza zmienionym interfejsem. Poszczególne elementy nie są teraz w oddzielnych kategoriach. Bardzo fajną opcją (która dotyczy głównie trybu kupowania) jest podzielenie jednej kratki budowlanej na cztery mniejsze. Jedyną wadą, którą jednak zauważyłem jest to, że owa kratka jest słabo widoczna. Zrezygnowano z czarnych konturów na rzecz jakiegoś błękitu (?). Ja mam też problemy z wstawianiem okien w skośne ściany.
- Tryb kupowania - 9/10
To chyba kwestia sporna. Jeden uzna, że kolorowanie obiektów to rewolucja i to nieważne, że tych obiektów jest mało. A leniwy powie odwrotnie, ponieważ nie chce mu się malować wszystkiego... Ja jestem chyba pośrodku ;). Moim zdaniem twórcy oddali nam w ręce trochę zbyt mało mebli, ale opcja własnoręcznego kolorowania każdego elementu rekompensuje to nam w stu procentach. Podstawowa część gry jest z góry nastawiona na dodatki, dlatego nie możemy spodziewać się tylu obiektów, co w The Sims 2 z ośmioma rozszerzeniami i dziewięcioma pakietami akcesoriów. Jeśli porównywać podstawę TS2 i TS3, to trzecia generacja i tak wygrywa :D. Ogromną zaletą jest bezapelacyjnie stawianie obiektów pod kątem 45 stopni, przez co domy - w połączeniu z podzieloną na cztery części kratką - wyglądają bardzo realistycznie.
- Życie simów - 10/10
Nie ma rewolucji, ale jest za to ulepszona do granic możliwości symulacja życia. Nasi simowie mają teraz nie tylko potrzeby i pragnienia (aspiracje), ale także nastrój, a co za tym idzie punkty nastroju, które z kolei ciągną za sobą specjalne nagrody. Największą nowością zapowiadaną od pierwszej wzmianki o The Sims 3 był otwarty świat, czyli brak ekranów ładowania. Faktycznie, opcja ta się pojawiła, i co najważniejsze - działa! Gdy chcemy widzieć całe miasto i gdzieś iść, wystarczy odpowiednio oddalić kamerę (bądź wcisnąć odpowiedni przycisk) i już przełączamy się do widoku mapy. Wtedy możemy przybliżyć sobie wybrane miejsce i wybrać np. żeby sim tam poszedł. Nie musimy teraz szukać pracy w gazecie, czy przez Internet. Wystarczy, że znajdziemy odpowiedni budynek i do niego pójdziemy. Bardzo wygodna opcja :). Skoro już mowa o pracy, to warto wspomnieć, że to my wybieramy, co nasz podopieczny będzie robił. W zależności od kierunku i
szczebla kariery, mamy różne opcje. I tak np. w karierze sportowca mamy możliwość pójścia na siłownię (przez co wzrastała nam kondycja), gadania z kumplami w szatni, obijania się etc. Sim zarabia także w simoleonach na godzinę. Jeśli chodzi o samo życie, to tak jak już wspomniałem na początku recenzji - w zależności od tego, jakie cechy wybraliśmy naszemu simowi, ma on unikalne opcje i interakcje. I tak np. mój flirciarz bardzo szybko rozkochiwał w sobie kobiety. Gdy mamy do czynienia z unikalną dla naszej cechy interakcją, to obok niej wyświetli się specjalna ikonka (odpowiednia dla każdej cechy). Potrzeby naszych simów opadają niezwykle wolno, wzrastają bardzo szybko. Najwolniej wzrasta oczywiście energia, choć zależy to w dużej mierze od łóżka, na jakim nasz sim śpi. Jednak potrzeby w tej części gry schodzą na dalszy plan, gdy w grę wchodzą pragnienia i nastrój. Żeby zdobyć awans w pracy, nie wystarczy tylko nauczyć się umiejętności, ale także chodzić do pracy w świetnym nastroju. Nastrój zależy również od cech wybranych dla naszych simów. I tak schludny sim nie będzie znosił choćby jednej brudnej rzeczy w domu i nastrój spadnie mu gwałtownie. Wyznacza go wiele czynników - aktualne otoczenie, potrzeby simów (gdy robią się czerwone, to w panelu nastroju rozpoczyna się odliczanie, ile czasu pozostało do tego, aby nastrój spadł), wydarzenia... Jeśli spełniamy pragnienia naszego sima lub gdy chodzi on w świetnym nastroju, wtedy rosną nam punkty, za które możemy kupić fajne nagrody. Jedną z przykuwających uwagę jest np. Superpłodność, za bodajże 10,000 takich punktów, a najdroższą jest teleportacja za 75,000. Zmienił się także sposób zdobywania umiejętności i jeśli takowe posiądziemy to odblokowują się nam kolejne nowe opcje. I tak, żeby zdobyć punkt techniki musimy coś wiecznie naprawiać. Po pewnym stopniu odblokowuje nam się opcja ulepszania obiektów... Opcji jest naprawdę mnóstwo i ciężko jest to wszystko opisać.
- Oprawa graficzna i muzyczna - 9/10
Muzyka w grze jest bardzo klimatyczna. Steve Jablonsky przygotował parę świetnych kawałków, z których można byłoby utworzyć nawet top listę :D. Do tej części nie mam zastrzeżeń. Jeśli zaś chodzi o oprawę graficzną... Otrzymaliśmy produkt nowy, gdzie wygląd jest znacznie inny od "dwójkowego". Nie mam zastrzeżeń do wyglądu obiektów, a roślinność i woda (przynajmniej na najwyższych detalach) wyglądają przepięknie. Postaci simów jednak wydają się na początku (dla stałego gracza poprzedniej części), hmm... niefajne? Jednak po kilkudziesięciu minutach gry wszystko wydaje się piękne i nowoczesne :).
- Podsumowanie
Musimy pogratulować firmie Electronic Arts tak świetnej gry. Co prawda nie jest to jakaś rewolucja na rynku gier komputerowych, jednak jest to najbardziej dopracowany i najwięcej oferujący symulator życia na rynku. Wprowadzono wiele innowacyjnych pomysłów, zlikwidowano najbardziej uciążliwe błędy i zapewniono The Sims 3 świetną reklamę, chyba największą w historii, co przeniesie się pewnie na gigantyczną sprzedaż.
+ Ulepszony do granic możliwości tryb tworzenia rodziny
+ Pięknie wykonana okolica i budynki
+ Piękna wygląd roślinności i wody
+ Świetna muzyka
+ Nastrój z nastrójnikiem
+ Cechy simów
+ Możliwość ustawienia długości życia naszych simów
+ Wymagania systemowe
+ Integracja z oficjalną stroną gry
+ Nowe interakcje
- Cena
- Postacie simów
